Badania naukowe

Rzeki, gleby i powietrze w globalnej sieci oporności na środki przeciwdrobnoustrojowe

Środowiskowe „superbakterie” w rzekach i glebach: przegląd One Health ostrzega przed narastającym kryzysem oporności na środki przeciwdrobnoustrojowe

Środowiskowa oporność na środki przeciwdrobnoustrojowe (antimicrobial resistance, AMR) przekształca rzeki, gleby, a nawet powietrze w ukryte autostrady dla „superbakterii” – wynika z nowego przeglądu piśmiennictwa, który wzywa do pilnych, skoordynowanych działań obejmujących zdrowie ludzi, zwierząt i środowiska. Autorzy podkreślają, że skuteczna ochrona przed zakażeniami lekoopornymi zależy dziś w równym stopniu od szpitali, jak i od oczyszczalni ścieków oraz praktyk rolniczych.

Narastający kryzys środowiskowych „superbakterii”

Oporność na środki przeciwdrobnoustrojowe pojawia się wtedy, gdy bakterie i inne drobnoustroje ewoluują zdolność przetrwania leków, które wcześniej skutecznie je eliminowały. W konsekwencji powszechne zakażenia stają się trudne lub wręcz niemożliwe do leczenia. Światowa Organizacja Zdrowia już dziś zalicza AMR do najpoważniejszych globalnych zagrożeń zdrowotnych XXI wieku; niektóre prognozy ostrzegają przed dziesiątkami milionów zgonów oraz ogromnymi stratami gospodarczymi w przypadku braku zdecydowanych działań.

Nowy przegląd dowodzi, że środowisko nie jest biernym tłem. Rzeki, jeziora, gleby, oceany, a nawet powietrze mogą przenosić geny oporności i bakterie oporne, które krążą pomiędzy dziką fauną, zwierzętami hodowlanymi i ludźmi, tworząc globalną sieć AMR.

Główne źródła i ukryte rezerwuary

Autorzy identyfikują kilka kluczowych środowiskowych „hotspotów”, w których oporność narasta i się rozprzestrzenia.

Oczyszczalnie ścieków szpitalnych i komunalnych pełnią rolę centralnych węzłów mieszania, gromadząc pozostałości antybiotyków, patogeny oporne oraz mobilne elementy genetyczne pochodzące z gospodarstw domowych i placówek medycznych. Konwencjonalne procesy oczyszczania często nie usuwają w pełni tych zanieczyszczeń, co umożliwia przetrwanie genów oporności w ściekach oczyszczonych i osadach ściekowych.

Gospodarstwa hodowlane i systemy akwakultury wykorzystują duże ilości antybiotyków, wzbogacając pulę genów oporności w mikrobiocie jelitowej zwierząt oraz w nawozach naturalnych, które następnie trafiają do gleb, upraw i wód powierzchniowych.

Zakłady produkujące leki mogą odprowadzać wyjątkowo wysokie stężenia zarówno antybiotyków, jak i genów oporności, co zwiększa ryzyko rozprzestrzeniania się niebezpiecznych cech oporności w dół biegu rzek.

We wszystkich tych środowiskach geny oporności mogą „podróżować” na mobilnych elementach genetycznych, takich jak plazmidy, ułatwiając bakteriom wymianę cech oporności i powstawanie szczepów wielolekoopornych.

Dlaczego tradycyjny monitoring nie wystarcza

Większość systemów nadzoru nad AMR nadal koncentruje się na próbkach klinicznych. Autorzy przekonują jednak, że monitoring środowiskowy musi nadrobić zaległości. Klasyczne metody hodowlane pozostają istotne, ponieważ pozwalają ocenić rzeczywistą przeżywalność bakterii w obecności antybiotyków oraz uzyskać żywe izolaty do dalszych badań. Jednocześnie wiele bakterii środowiskowych nie daje się łatwo hodować w warunkach laboratoryjnych, co sprawia, że metody te mogą pomijać znaczną część istniejącej oporności.

Sytuację zmieniają nowoczesne narzędzia badawcze. Metody fenotypowe, takie jak cytometria przepływowa czy spektroskopia Ramana, umożliwiają śledzenie komórek opornych i transferu genów w złożonych próbkach w ciągu godzin, bez konieczności hodowli. Metody genotypowe, w tym wysokoprzepustowy ilościowy PCR, testy oparte na CRISPR oraz sekwencjonowanie metagenomiczne, pozwalają jednocześnie wykrywać setki genów oporności i identyfikować bakterie, które je przenoszą. Sekwencjonowanie długich odczytów umożliwia obecnie rekonstrukcję całych mobilnych elementów genetycznych i dokładne prześledzenie sposobów organizacji oraz transferu genów oporności pomiędzy gospodarzami.

Jak podkreśla główna autorka, Huilin Zhang, żadne pojedyncze podejście nie oddaje pełnego obrazu środowiskowej oporności. Niezbędny jest zintegrowany nadzór, łączący informacje o funkcjonalnej oporności bakterii z danymi genetycznymi oraz ich przestrzennym rozprzestrzenianiem się.

One Health i inteligentniejsze strategie ograniczania ryzyka

Przegląd osadzony jest w koncepcji One Health, która akcentuje ścisłe powiązania pomiędzy zdrowiem ludzi, zwierząt i środowiska. Autorzy proponują dwutorowe podejście do walki z AMR: kontrolę źródeł, aby ograniczyć ilość antybiotyków, bakterii opornych i genów oporności trafiających do środowiska, oraz kontrolę procesów, aby przechwytywać je na kluczowych etapach, takich jak oczyszczanie ścieków.

Do działań źródłowych zaliczono bardziej rygorystyczną politykę racjonalnego stosowania antybiotyków w medycynie i rolnictwie, skuteczniejsze regulacje w krajach o niskich i średnich dochodach oraz czystsze technologie w przemyśle farmaceutycznym. Zwrócono również uwagę na rozwijające się „zielone” rozwiązania, takie jak nasilona biodegradacja antybiotyków, projektowanie leków łatwiej ulegających rozkładowi oraz alternatywne środki przeciwdrobnoustrojowe, w tym peptydy i bakteriofagi.

Po stronie procesowej kluczowe znaczenie mają nowoczesne technologie oczyszczania ścieków i zarządzania odpadami. Konwencjonalna dezynfekcja redukuje wiele bakterii opornych, lecz często pozostawia nienaruszone geny oporności, zwłaszcza w strumieniach odpadów stałych. Bardziej zaawansowane podejścia – takie jak kompostowanie hiperteermofilne, zaawansowane procesy utleniania, technologie membranowe, nanomateriały, terapie oparte na bakteriofagach, inżynieryjne bakterie „wychwytujące” DNA oraz narzędzia CRISPR – wykazują obiecujące wyniki, ale wymagają dalszych badań, oceny bezpieczeństwa i obniżenia kosztów.

Skupienie na najbardziej ryzykownych mechanizmach oporności

Autorzy postulują odejście od prostego zliczania genów oporności na rzecz priorytetyzacji cech, które realnie zwiększają ryzyko zdrowotne. Wyróżniają trzy kluczowe aspekty: mobilność genów, czyli łatwość ich przenoszenia pomiędzy bakteriami i środowiskami; patogenność gospodarzy, a więc zdolność bakterii do wywoływania chorób u ludzi lub zwierząt; oraz wielolekooporność, ograniczającą dostępne opcje terapeutyczne.

Jak zauważa autor korespondujący Feng Ju, sednem problemu środowiskowej AMR nie jest liczba wykrytych genów, lecz to, które z nich są mobilne, jakie patogeny je niosą i jak ewoluują w rzeczywistych ekosystemach. To właśnie na tych obszarach nadzór i interwencje mogą przynieść największy efekt.

Autorzy apelują o opracowanie globalnych, standaryzowanych protokołów umożliwiających porównywanie danych dotyczących środowiskowej AMR pomiędzy krajami i w czasie. Bez takich standardów – ostrzegają – świat nie będzie w stanie odpowiednio wcześnie identyfikować nowych zagrożeń ani projektować skutecznych działań One Health, chroniących jednocześnie zdrowie ludzi i stan środowiska.

Źródło: Biocontaminant, Environmental antimicrobial resistance: key reservoirs, surveillance and mitigation under One Health
DOI: http://dx.doi.org/10.48130/biocontam-0025-0023

Redakcja Tygodnika Epidemiologicznego

Redakcja portalu Tygodnik Epidemiologiczny funkcjonuje w ramach Fundacji Oddech Życia oraz platformy MedyczneMedia.pl, której misją jest dostarczanie fachowej wiedzy z dziedziny epidemiologii chorób zakaźnych i niezakaźnych, zdrowia publicznego oraz nadzoru sanitarno-epidemiologicznego. Zespół redakcyjny przygotowuje artykuły oparte na najnowszych danych z instytucji takich jak GIS, MZ, PZH, ECDC czy WHO, a także na materiałach pochodzących z uczelni – w tym uczelni medycznych – oraz ośrodków badawczych z całego świata.

Powiązane artykuły

Back to top button