Choroby zakaźneImmunologia

Badania nad rolą poziomu żelaza w infekcjach COVID-19

Twoje ciało to pole bitwy w komórkowym wyścigu zbrojeń.

Mitochondria, czerwone krwinki i układ odpornościowy potrzebują żelaza do prawidłowego funkcjonowania – podobnie jak atakujące organizm wirusy i bakterie. W miarę jak ciało rozwija mechanizmy ochronne dla tego kluczowego pierwiastka, patogeny ewoluują, aby te bariery przełamywać.

„Żelazo odgrywa kluczową rolę w katalizowaniu reakcji, takich jak wiązanie tlenu, ponieważ może zarówno oddawać, jak i przyjmować elektrony” – wyjaśnia dr Katherine Wander, adiunkt antropologii na Uniwersytecie Binghamton i pierwsza autorka najnowszego badania na ten temat.

Artykuł „Iron nutrition and COVID-19 among Nigerian healthcare workers” ukazał się w czasopiśmie Evolution, Medicine, and Public Health. Współautorami pracy jest 34 specjalistów, w tym personel nigeryjskich szpitali i uczelni, doktoranci Uniwersytetu Binghamton – Meg Gauck (antropologia) oraz Zifan Huang (analiza i opracowanie danych) – a także Mei-Hsiu Chen, dyrektor Binghamton Statistical Consulting Services, oraz dr Titilayo Okoror, adiunkt studiów afrykanistycznych, odpowiedzialna za pozyskanie funduszy i administrację projektu.

COVID-19 stanowił wyjątkową okazję do badań. Jako nowy wirus miał ograniczony czas na przystosowanie się do ludzkiej fizjologii i stosunkowo krótką historię w ewolucyjnym wyścigu zbrojeń.

Badania objęły pracowników służby zdrowia w czterech nigeryjskich szpitalach zajmujących się pacjentami z COVID-19 w trakcie fali wariantu Delta. W tym okresie większość z nich była zaszczepiona preparatem AstraZeneca – podkreśla Wander.

Wojna o żelazo
Żelazo w organizmie pełni wiele funkcji – wspiera układ odpornościowy i uczestniczy w reakcjach katalitycznych w mitochondriach, które produkują energię komórkową w postaci adenozynotrifosforanu (ATP).

To właśnie żelazo nadaje czerwonym krwinkom charakterystyczny kolor. Hemoglobina, czyli białko odpowiedzialne za transport tlenu, składa się z mniejszych jednostek zwanych hemem, zawierających cząsteczkę żelaza wiążącą i przenoszącą tlen.

„Patogeny również potrzebują żelaza – z tych samych powodów” – tłumaczy Wander. „Wirusy przejmują kontrolę nad mechanizmami komórkowymi, by produkować kolejne kopie wirusa. W wielu przypadkach zwiększają też wychwyt żelaza przez komórki.”

Wysoki poziom żelaza w organizmie dostarcza niezbędnych zasobów dla komórek, ale jednocześnie ułatwia rozwój patogenów, co sprzyja infekcjom. W związku z tym ewolucja wykształciła skomplikowane, wielopoziomowe mechanizmy regulujące poziom tego pierwiastka – a patogeny stale ewoluują, by te mechanizmy obchodzić.

W ewolucyjnym wyścigu zbrojeń przewagę mają jednak drobnoustroje.

„Nawet w idealnych warunkach nasz układ odpornościowy nie jest w stanie adaptować się tak szybko, jak organizmy o czasie generacji wynoszącym 20 minut” – zauważa Wander, odnosząc się do bakteryjnych mechanizmów sekwestracji żelaza. „Bakterie i wirusy rozmnażają się niezwykle szybko, co sprawia, że ich ewolucja przebiega znacznie sprawniej niż nasza.”

Optymalna ilość żelaza – klucz do odporności?
W biologicznej antropologii funkcjonuje koncepcja optymalnego poziomu żelaza – zakłada ona istnienie „złotego środka”, który minimalizuje podatność na infekcje, jednocześnie dostarczając organizmowi wystarczającą ilość tego pierwiastka.

Badania w Nigerii wykazały, że osoby z wysokim poziomem żelaza miały większe ryzyko zakażenia COVID-19 – podobnie jak osoby z anemią. Jednak umiarkowany niedobór żelaza nie wydawał się chronić przed infekcją sam w sobie.

Analiza przypadku COVID-19 sugeruje, że nawet na bardzo wczesnym etapie ewolucyjnego wyścigu zbrojeń – gdy choroba zakaźna dopiero zaczyna adaptować się do ludzkiego organizmu – mechanizmy regulacji żelaza odgrywają kluczową rolę.

„Każdy dodatkowy przyrost żelaza w organizmie niesie ze sobą zarówno korzyści w kontekście obrony immunologicznej, jak i ryzyko wzrostu podatności na infekcje” – podkreśla Wander. „Ten kompromis zawsze istnieje, ale optymalny poziom żelaza zmienia się w zależności od środowiska chorobotwórczego.”

Możliwe, że to właśnie ta zależność sprawia, iż niedobór żelaza jest powszechny nawet w dobrze odżywionych populacjach, szczególnie wśród kobiet.

Organizm naturalnie oszczędza żelazo, odzyskując około 80% tego pierwiastka z rozpadających się erytrocytów. Nie jest jednak szczególnie wydajny w jego przyswajaniu, a czynniki dietetyczne mogą dodatkowo utrudniać ten proces.

„Ludzie są podatni na niedobory żelaza i staramy się rozwiązać ten problem, poprawiając jego spożycie oraz przyswajanie” – podsumowuje Wander. „To jednak nie jest proste zadanie.”

Źródło: Evolution Medicine and Public Health

Mirosław Wójcik

Mirosław Wójcik - twórca i redaktor naczelny "Oddechu Życia" i koordynator grupy MedyczneMedia.pl, autor tekstów poświęconych eksperymentalnym terapiom, nowym lekom, tłumacz doniesień prasowych i artykułów zagranicznych. W latach 2007-2014 redaktor naczelny internetowego dziennika naukowego "BIOLOG". Członek Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc, European Cystic Fibrosis Society, Polskiego Towarzystwa Alergologicznego (PTA). Prezes Fundacji Oddech Życia.

Powiązane artykuły

Back to top button
Secret Link