Choroby zakaźne

Badania naukowców pomogły opanować bezprecedensowe ognisko zakażeń E. coli wśród dzieci w Calgary

Nowe protokoły postępowania zmniejszyły częstość zespołu hemolityczno-mocznicowego wśród zakażonych dzieci

Badania prowadzone przez naukowców z University of Calgary odegrały kluczową rolę w organizacji opieki medycznej podczas nagłego wybuchu zakażeń wywołanych przez groźny szczep bakterii Escherichia coli, który w krótkim czasie doprowadził do zachorowania setek dzieci.

Shiga toxin-producing Escherichia coli (STEC) to bakteria zdolna do wywoływania ciężkich zakażeń przewodu pokarmowego, których charakterystycznym objawem jest krwawa biegunka. Szacuje się, że nawet co piąte zakażone dziecko może rozwinąć powikłania zagrażające życiu. Latem 2023 roku doszło do dużego ogniska zakażeń STEC w kilku placówkach opieki dziennej w kanadyjskim Calgary.

Jak podkreśla dr Stephen Freedman, lekarz oddziału ratunkowego i główny badacz projektu:

„W wyniku tego ogniska zakażeniu uległo 285 dzieci. Infekcje STEC mogą bardzo szybko prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych, które mogą mieć konsekwencje przez całe życie. Prowincja Alberta należy do regionów o najwyższej częstości zakażeń STEC w Ameryce Północnej. Od wielu lat badaliśmy tę infekcję oraz sposoby jej leczenia. Gdy doszło do wybuchu epidemii, wiedzieliśmy, że codzienne monitorowanie laboratoryjne oraz odpowiednie leczenie odwodnienia mogą zapobiec powikłaniom i potencjalnie uratować życie”.

Codzienne monitorowanie dzieci w szpitalu

W trakcie epidemii dla wielu rodzin codzienne wizyty w Alberta Children’s Hospital (ACH) stały się rutyną. Jedną z nich była rodzina Hull.

„Byliśmy pod ogromnym wrażeniem sprawności całego procesu i indywidualnej opieki, jaką otrzymaliśmy” – mówi Kirrily Hull, której trzyletni syn Hank uzyskał dodatni wynik testu na STEC.
„Codziennie pobierano mu krew i analizowano wyniki. Za każdym razem lekarz dokładnie omawiał z nami rezultaty. Cały system opieki był doskonale zorganizowany i każdy wiedział, co należy zrobić. Jesteśmy za to bardzo wdzięczni”.

U części dzieci wyniki badań laboratoryjnych pozwalały wykryć rozwijające się powikłania jeszcze zanim pojawiły się one klinicznie. Takie dzieci były natychmiast hospitalizowane i monitorowane pod kątem rozwoju zespołu hemolityczno-mocznicowego (HUS).

Groźne powikłanie – zespół hemolityczno-mocznicowy

Zespół hemolityczno-mocznicowy jest jednym z najcięższych powikłań zakażeń STEC. Choroba ta może prowadzić do uszkodzenia wielu narządów, a najczęściej powoduje ostrą niewydolność nerek wymagającą dializoterapii. Niestety 1–3% dzieci z HUS umiera, mimo intensywnego leczenia.

Jak wyjaśnia dr Mohamed Eltorki, lekarz oddziału ratunkowego i pierwszy autor publikacji:

„W szczytowym okresie epidemii od 30 do 40 dzieci wymagało codziennego monitorowania. Dzięki protokołom opracowanym w ramach wcześniejszych badań nad STEC mogliśmy bardzo szybko wdrożyć odpowiednie procedury, aby zapobiegać ciężkim powikłaniom. Jeśli badania krwi wykazywały wczesne sygnały ostrzegawcze HUS, dziecko było przyjmowane do szpitala zanim jego stan stał się krytyczny”.

Wyniki opublikowane w JAMA Network Open

Autorzy publikacji opublikowanej w JAMA Network Open podali, że:

  • 40 dzieci wymagało hospitalizacji,
  • 21 dzieci rozwinęło zespół hemolityczno-mocznicowy,
  • 9 pacjentów wymagało dializoterapii.

Co istotne, liczba dzieci, u których rozwinął się HUS, była ponad dwukrotnie niższa, niż zwykle obserwuje się podczas ognisk epidemicznych tej wielkości.

Nowe podejście do monitorowania zakażeń STEC

Dotychczas standardowe postępowanie polegało głównie na edukowaniu rodziców i przekazywaniu listy objawów alarmowych.

„W przeszłości w przypadku zakażeń STEC przekazywaliśmy rodzinom informacje, jakie objawy powinny obserwować, i zalecaliśmy powrót na oddział ratunkowy, jeśli stan dziecka się pogorszy” – mówi Freedman.
„Jednak obecnie wiemy, że objawy te pojawiają się dopiero wtedy, gdy zespół hemolityczno-mocznicowy jest już w pełni rozwinięty. Codzienne monitorowanie laboratoryjne pozwoliło nam identyfikować dzieci z rozwijającą się chorobą zanim doszło do poważnych powikłań”.

Współpraca wielu ośrodków medycznych

Badacze podkreślają, że skuteczna odpowiedź na epidemię była możliwa dzięki ścisłej współpracy wielu szpitali w Calgary.

Kirrily Hull zaznacza:

„Znam wiele rodzin, które są ogromnie wdzięczne za opiekę, jaką otrzymały ich dzieci. Gdyby nie doświadczenie w leczeniu zakażeń STEC, jakie istnieje w Calgary, wyniki leczenia wielu dzieci mogłyby wyglądać zupełnie inaczej”.

Syn Kirrily Hull w pełni wyzdrowiał, jednak jego młodsza siostra nadal zmaga się z powikłaniami po zakażeniu STEC.

„Dzięki prowadzonym od lat badaniom byliśmy przygotowani, aby zapewnić opiekę na światowym poziomie. I to naprawdę zrobiło różnicę” – podsumowuje Freedman.

Badanie zostało wsparte przez Alberta Children’s Hospital Foundation’s Professorship in Child Health and Wellness.

Źródło: JAMA Network Open, Shiga Toxin–Producing Escherichia coli Outbreak in Canadian Daycare Centers
DOI: http://dx.doi.org/10.1001/jamanetworkopen.2026.1278

Redakcja Tygodnika Epidemiologicznego

Redakcja portalu Tygodnik Epidemiologiczny funkcjonuje w ramach Fundacji Oddech Życia oraz platformy MedyczneMedia.pl, której misją jest dostarczanie fachowej wiedzy z dziedziny epidemiologii chorób zakaźnych i niezakaźnych, zdrowia publicznego oraz nadzoru sanitarno-epidemiologicznego. Zespół redakcyjny przygotowuje artykuły oparte na najnowszych danych z instytucji takich jak GIS, MZ, PZH, ECDC czy WHO, a także na materiałach pochodzących z uczelni – w tym uczelni medycznych – oraz ośrodków badawczych z całego świata.

Powiązane artykuły

Zajrzyj również tutaj
Close
Back to top button