Choroby tropikalneChoroby zakaźne

MV Hondius: bilans ogniska wirusa Andes wzrósł, ale ryzyko dla populacji ogólnej pozostaje niskie

Stan na 18 maja 2026 r. W sprawie ogniska zakażeń hantawirusem Andes związanego ze statkiem ekspedycyjnym MV Hondius pojawiły się nowe, istotne informacje epidemiologiczne. Najważniejsze z nich to aktualizacja bilansu przypadków przez European Centre for Disease Prevention and Control, potwierdzenie laboratoryjne zakażenia u osoby repatriowanej do Kanady, doprecyzowanie zasad kwarantanny i monitorowania kontaktów wysokiego ryzyka oraz informacje o wynikach badań u repatriowanych pasażerów w kilku krajach. Najnowsze publicznie dostępne zestawienie ECDC, opublikowane 17 maja 2026 r., podaje łącznie 12 przypadków związanych z ogniskiem, w tym 9 potwierdzonych, 2 prawdopodobne i 1 niejednoznaczny, oraz 3 zgony.

W artykule

  • bilans przypadków według ECDC i WHO
  • nowy potwierdzony przypadek w Kanadzie
  • co wiadomo o źródle zakażenia i transmisji na statku
  • kwarantanna, testowanie i nadzór po repatriacji
  • znaczenie kliniczne dla lekarzy i służb epidemiologicznych
  • polski kontekst komunikatów GIS

Najnowszy bilans: 12 przypadków, 3 zgony

Według aktualizacji European Centre for Disease Prevention and Control z 17 maja 2026 r. w ognisku związanym z MV Hondius odnotowano łącznie 12 przypadków, w tym 9 potwierdzonych laboratoryjnie, 2 prawdopodobne oraz 1 przypadek niejednoznaczny, wymagający dalszej weryfikacji. Liczba zgonów pozostaje na poziomie 3; ECDC podkreśla, że od poprzedniej aktualizacji nie zgłoszono nowych zgonów.

To istotna zmiana względem komunikatu World Health Organization z 13 maja 2026 r., w którym raportowano jeszcze 11 przypadków, w tym 8 potwierdzonych, 2 prawdopodobne i 1 niejednoznaczny, również z 3 zgonami. WHO informowała wtedy, że wszystkie przypadki dotyczyły osób przebywających na pokładzie statku, a przypadek niejednoznaczny był dalej badany po repatriacji do Stanów Zjednoczonych.

Różnica między bilansem WHO z 13 maja a nowszym bilansem ECDC wynika z późniejszej klasyfikacji kolejnego przypadku, związanego z Kanadą. ECDC podało, że 16 maja 2026 r. Kanada zgłosiła pasażera MV Hondius z wynikiem wstępnie dodatnim, określonym jako presumptively positive, a na podstawie dostępnych informacji ECDC zaklasyfikowało ten przypadek jako potwierdzony.

Kanada potwierdza zakażenie u osoby związanej z rejsem MV Hondius

Public Health Agency of Canada poinformowała 17 maja 2026 r., że laboratoryjnie potwierdzono przypadek zakażenia wirusem Andes u osoby, która była pasażerem MV Hondius. Przypadek ten został zgłoszony 16 maja przez British Columbia Provincial Health Officer i dotyczył jednej z osób objętych izolacją oraz monitorowaniem po powrocie z rejsu.

Warto precyzyjnie rozdzielić dwie informacje. W komunikacie kanadyjskim z 16 maja mowa była jeszcze o wyniku presumptive positive, czyli wstępnie dodatnim, u jednej z czterech osób wysokiego ryzyka pozostających w samoizolacji i monitorowanych pod kątem objawów. Ta osoba została przewieziona do szpitala 14 maja razem ze współmałżonkiem, który również miał łagodne objawy; oboje mieli pozostać w izolacji szpitalnej.

Następnego dnia Public Health Agency of Canada przekazała, że próbki z Kolumbii Brytyjskiej przesłano do National Microbiology Laboratory w Winnipeg w celu testów potwierdzających. Jedna próbka została potwierdzona jako dodatnia 16 maja, natomiast próbka partnera podróży osoby zakażonej była ujemna. W chwili komunikatu PHAC nie identyfikowano kolejnych przypadków w Kanadzie, a kontakty wysokiego ryzyka pozostawały w izolacji i pod ścisłym nadzorem lokalnych służb zdrowia publicznego.

Nie oznacza to zakażenia nabytego w Kanadzie. Chodzi o rozpoznanie u osoby związanej z ogniskiem na MV Hondius, pozostającej wcześniej pod nadzorem jako kontakt wysokiego ryzyka. PHAC podkreśliła również, że ogólne ryzyko dla populacji Kanady pozostaje niskie, a wszystkie potwierdzone dotąd przypadki były związane z pasażerami lub załogą MV Hondius.

Statek opuścił Wyspy Kanaryjskie, trwa monitoring załogi

WHO podała, że MV Hondius dotarł 10 maja do Wysp Kanaryjskich, gdzie rozpoczęto wyokrętowanie pasażerów i załogi. Pasażerowie oraz większość załogi zostali repatriowani do krajów zamieszkania lub punktów tranzytowych z wykorzystaniem specjalnie zorganizowanych lotów niekomercyjnych. Statek opuścił Wyspy Kanaryjskie 11 maja i płynął w kierunku Niderlandów; na pokładzie pozostało 25 członków załogi oraz dwóch holenderskich pracowników ochrony zdrowia i opieki, odpowiedzialnych za monitorowanie stanu zdrowia i udzielanie pomocy w razie potrzeby.

Z punktu widzenia zdrowia publicznego kluczowe jest to, że działania nie ograniczają się do samego statku. WHO informuje o międzynarodowym dochodzeniu epidemiologicznym, izolacji przypadków, ewakuacjach medycznych, badaniach laboratoryjnych, śledzeniu kontaktów, kwarantannie i monitorowaniu osób narażonych. Nadzór obejmuje m.in. osoby, które opuściły statek na Saint Helena 24 kwietnia, w Praia na Cabo Verde 6 maja oraz na Teneryfie 10 i 11 maja, a także pasażerów lotów, na których mogło dojść do kontaktu z przypadkami potwierdzonymi później.

ECDC podkreśla, że identyfikacja dodatkowych przypadków po powrocie byłych pasażerów i członków załogi do krajów zamieszkania jest spodziewana. Wynika to z długiego okresu inkubacji wirusa Andes oraz z możliwości, że część zakażeń nastąpiła jeszcze na statku przed pełnym wdrożeniem środków ograniczających transmisję. ECDC nadal ocenia ryzyko dla populacji ogólnej w UE/EOG jako bardzo niskie.

Hipoteza źródła: zakażenie pierwotne przed wejściem na statek

Według WHO robocza hipoteza zakłada, że pierwszy przypadek mógł nabyć zakażenie jeszcze przed wejściem na pokład, prawdopodobnie wskutek ekspozycji lądowej. Dochodzenie w tej sprawie prowadzone jest we współpracy z władzami Argentyny i Chile. WHO wskazuje, że aktualne dowody przemawiają za następczą transmisją z człowieka na człowieka na statku, a wstępna analiza sekwencji wirusa wykazała bliskie, niemal identyczne sekwencje w próbkach od różnych chorych.

ECDC uzupełniło tę ocenę o informację genomową: dotychczasowe sekwencjonowanie sugeruje związek próbek od potwierdzonych przypadków z jednym pierwotnym źródłem zakażenia. Według ECDC wirus biorący udział w ognisku jest podobny do znanych wirusów Andes krążących w Ameryce Południowej i nie ma obecnie dowodów, że jest to nowy wariant łatwiej szerzący się lub powodujący cięższą chorobę niż inne znane wirusy Andes.

WHO wskazuje dodatkowo, że analizy historii podróży pierwszego przypadku i możliwych ekspozycji w regionie Southern Cone są nadal prowadzone, a jedna z badanych hipotez obejmuje potencjalny kontakt z gryzoniami podczas obserwacji ptaków. To ważne zastrzeżenie: na obecnym etapie nie należy traktować tej hipotezy jako ostatecznie potwierdzonego źródła ogniska.

Dlaczego ognisko na statku jest nietypowe

Zakażenia hantawirusami są najczęściej zoonozami związanymi z kontaktem z moczem, kałem lub śliną zakażonych gryzoni albo ze skażonymi powierzchniami i materiałami. WHO przypomina, że ekspozycja typowo dotyczy środowisk, w których obecne są gryzonie, np. zabudowań z infestacją, terenów wiejskich, pól, lasów i gospodarstw.

Wirus Andes jest jednak szczególny, ponieważ należy do nielicznych hantawirusów, dla których opisano transmisję z człowieka na człowieka. WHO wskazuje, że taka transmisja jest rzadka, ograniczona i zwykle dotyczy bliskiego oraz długotrwałego kontaktu, np. w gospodarstwie domowym lub w sytuacjach związanych z ekspozycją na płyny ustrojowe osoby chorej.

Środowisko statku mogło zwiększyć ryzyko transmisji, ponieważ łączyło kilka czynników sprzyjających: bliskie pomieszczenia mieszkalne, wspólne przestrzenie wewnętrzne, długi czas ekspozycji i częste interakcje interpersonalne. WHO uznała ryzyko dla osób znajdujących się na statku za umiarkowane, natomiast ryzyko globalne dla populacji ogólnej za niskie.

Istotne jest również rozróżnienie między ryzykiem dla osób realnie narażonych a ryzykiem dla populacji ogólnej. Dla osób nieprzebywających na statku i niemających bliskiego kontaktu z przypadkiem potwierdzonym prawdopodobieństwo zakażenia pozostaje niskie. WHO podkreśla, że obecne dane wskazują na transmisję wymagającą bliskiego i długotrwałego kontaktu, a szerzeniu można przeciwdziałać poprzez wczesne wykrywanie, izolację przypadków i śledzenie kontaktów.

Kwarantanna i monitorowanie: dlaczego aż 42 dni

W wytycznych dotyczących zarządzania pasażerami ECDC sklasyfikowało wszystkie osoby przebywające na pokładzie jako kontakty wysokiego ryzyka na potrzeby wyokrętowania i repatriacji. Zalecany okres monitorowania lub kwarantanny wynosi do 6 tygodni, czyli 42 dni, przy czym jako dzień 0 przyjęto 10 maja 2026 r. ECDC zaznaczyło, że ustalenie dnia 0 na 10 maja wynika z późniejszych rozmów z państwami członkowskimi; wcześniejsza wersja dokumentu wskazywała 6 maja.

ECDC zaleca, aby kontakty wysokiego ryzyka pozostawały w samoizolacji, prowadziły codzienną obserwację objawów i były testowane w przypadku wystąpienia symptomów. Kontakty niskiego ryzyka mają prowadzić bierną samoobserwację i izolować się oraz zgłosić do diagnostyki, jeśli pojawią się objawy. W przypadku lotów ECDC wskazuje na potrzebę śledzenia kontaktów dla przypadków prawdopodobnych lub potwierdzonych, obejmującą osoby z tego samego rzędu oraz dwóch rzędów przed i za przypadkiem na długich lotach.

WHO również rekomenduje aktywne monitorowanie oraz kwarantannę domową lub instytucjonalną kontaktów wysokiego ryzyka przez 42 dni od ostatniej ekspozycji. Jednocześnie WHO podkreśla, że obecne dowody nie wspierają rutynowego testowania wszystkich kontaktów w celu kontroli ogniska ani kwarantanny kontaktów niskiego ryzyka. Kontakty niskiego ryzyka powinny prowadzić bierną samoobserwację i zgłosić się do oceny medycznej w razie wystąpienia objawów.

W praktyce poszczególne państwa mogą stosować nieco różniące się protokoły organizacyjne, zależnie od krajowych regulacji i oceny ryzyka. Wielka Brytania przyjęła wobec osób repatriowanych z MV Hondius izolację do 45 dni, z regularnym testowaniem oraz opieką UKHSA i NHS, natomiast Australia informowała o pełnym okresie kwarantanny wynoszącym 42 dni od dnia zejścia ze statku, z co najmniej pierwszymi trzema tygodniami w Bullsbrook Centre for National Resilience.

Testowanie repatriowanych: ujemne wyniki nie kończą nadzoru

RIVM poinformował 15 maja, że pasażerowie i członkowie załogi z drugiego i trzeciego lotu repatriacyjnego do Niderlandów – łącznie 26 osób – uzyskali ujemne wyniki badań w kierunku wirusa Andes. Próbki zostały zbadane przez RIVM oraz Erasmus MC. RIVM zaznaczył jednak, że testowanie stanowi element protokołu wczesnego wykrywania zakażeń i nie zastępuje obowiązkowej izolacji: niezależnie od wyniku osoby repatriowane mają pozostawać w izolacji domowej przez 6 tygodni.

RIVM wyjaśnił też, że badania wykonywane po przylocie są punktem wyjścia do dalszego monitorowania medycznego. Osoby repatriowane mają być obserwowane przez miejskie służby zdrowia publicznego GGD, testy mają być powtarzane co tydzień, a w przypadku wystąpienia objawów przewidziana jest dalsza diagnostyka.

Podobną logikę zastosowano w Australii. Australian Centre for Disease Control podało 15 maja, że sześć osób wracających z MV Hondius wylądowało w RAAF Base Pearce i rozpoczęło kwarantannę w Bullsbrook Centre for National Resilience. Wszystkie te osoby były w dobrym stanie i do czasu komunikatu nie uzyskały dodatniego wyniku testu. Jednocześnie przez okres kwarantanny mają być monitorowane, w tym poprzez codzienne kontrole objawów.

Reakcja Wielkiej Brytanii: Arrowe Park, izolacja domowa i mobilne laboratorium

UK Health Security Agency informuje, że osoby repatriowane do Wielkiej Brytanii były oceniane klinicznie i testowane w Arrowe Park na Wirral, a część z nich – po indywidualnej ocenie klinicznej i zdrowia publicznego – mogła kontynuować izolację w domu lub innym odpowiednim miejscu. UKHSA podaje, że pasażerowie mają pozostawać w izolacji do 45 dni, z regularnym testowaniem i dalszym wsparciem NHS oraz UKHSA.

Wielka Brytania objęła również nadzorem osoby z terytoriów zamorskich. UKHSA poinformowała, że dziewięć bezobjawowych kontaktów z Saint Helena i Ascension Island miało zostać przewiezionych do Wielkiej Brytanii, aby dokończyć samoizolację w warunkach umożliwiających szybki dostęp do sieci High Consequence Infectious Diseases, jeśli pojawią się objawy.

Osobny przypadek dotyczył medyka z Ascension Island, który rozwinął objawy i został przetransportowany do High Consequence Infectious Disease unit w Guy’s and St Thomas’ NHS Foundation Trust. UKHSA podkreśliła, że osoba ta nie była przypadkiem potwierdzonym, a ewakuacja miała charakter wysoce ostrożnościowy, ponieważ na Ascension Island nie ma specjalistycznej jednostki chorób zakaźnych.

W ramach odpowiedzi UKHSA wysłała również mobilne laboratorium szybkiego reagowania na Saint Helena. W skład zespołu UK Public Health Rapid Support Team weszło m.in. dwóch mikrobiologów zapewniających diagnostykę PCR w kierunku hantawirusa oraz ekspert infection prevention and control, wspierający Jamestown General Hospital w przygotowaniu na ewentualne przypadki.

Znaczenie kliniczne: zespół płucny hantawirusowy może pogarszać się gwałtownie

CDC przypomina, że hantavirus pulmonary syndrome wywołany przez wirusa Andes może mieć ciężki przebieg i dotyczy przede wszystkim układu oddechowego. Objawy zwykle pojawiają się w zakresie 4–42 dni po ekspozycji. We wczesnej fazie mogą obejmować gorączkę, zmęczenie i bóle mięśni, zwłaszcza dużych grup mięśniowych, a także bóle głowy, nudności, wymioty, biegunkę, bóle brzucha i dreszcze. Późniejsza faza, pojawiająca się zwykle po 4–10 dniach od początku choroby, może obejmować kaszel, duszność i uczucie ucisku w klatce piersiowej.

WHO opisuje okres inkubacji nieco szerzej, wskazując, że objawy HPS typowo występują po 1–6 tygodniach od ekspozycji, ale mogą pojawić się już po tygodniu i nawet do 8 tygodni po narażeniu. W aktualnym ognisku praktyczne znaczenie dla nadzoru ma jednak przede wszystkim 42-dniowy okres monitorowania kontaktów wysokiego ryzyka, przyjęty przez WHO i ECDC jako działanie ostrożnościowe.

Z praktycznego punktu widzenia dla lekarzy szczególnie ważne jest, że wczesna diagnostyka może być trudna, ponieważ początkowe objawy przypominają grypę, COVID-19, inne infekcje wirusowe lub ostre choroby gorączkowe z komponentą żołądkowo-jelitową. CDC zaleca, aby u pacjenta z kompatybilnymi objawami i odpowiednim wywiadem epidemiologicznym rozważać HPS w diagnostyce różnicowej, ale jednocześnie wykonywać diagnostykę częstszych chorób, w tym COVID-19, grypy i innych typowych przyczyn gorączki oraz objawów żołądkowo-jelitowych.

WHO wskazuje, że nie ma swoistego leczenia przeciwwirusowego zatwierdzonego dla HPS, a postępowanie kliniczne opiera się przede wszystkim na wczesnej opiece wspomagającej, ostrożnej płynoterapii, monitorowaniu hemodynamicznym i wsparciu oddechowym. W ciężkich przypadkach mogą być konieczne wentylacja mechaniczna, wazopresory, leczenie nerkozastępcze, a przy ciężkiej niewydolności krążeniowo-oddechowej także extracorporeal membrane oxygenation.

Co powinno zwracać uwagę lekarza

W aktualnym kontekście epidemiologicznym podejrzenie zakażenia ANDV powinno dotyczyć przede wszystkim osób z kompatybilnymi objawami i wywiadem ekspozycji w ciągu 42 dni przed wystąpieniem symptomów. CDC wskazuje tu m.in. na bezpośredni kontakt fizyczny, długotrwałe przebywanie w bliskiej lub zamkniętej przestrzeni z osobą z podejrzeniem albo potwierdzonym zakażeniem wirusem Andes, ekspozycję na ślinę, wydzieliny oddechowe lub inne płyny ustrojowe oraz naruszenie zasad infection prevention and control skutkujące potencjalnym kontaktem z płynami ustrojowymi pacjenta.

W praktyce lekarz powinien więc łączyć ocenę kliniczną z precyzyjnym wywiadem epidemiologicznym. Znaczenie ma nie tylko sam fakt podróży, lecz także: przebywanie na MV Hondius, kontakt z pasażerem lub członkiem załogi z objawami, wspólne zakwaterowanie, długotrwałe przebywanie w zamkniętej przestrzeni, kontakt z materiałami potencjalnie skażonymi płynami ustrojowymi oraz ewentualna ekspozycja zawodowa w ochronie zdrowia bez właściwych środków ochrony indywidualnej. CDC podkreśla, że transmisja między ludźmi, choć udokumentowana dla wirusa Andes, zwykle wymaga bliskiego i długotrwałego kontaktu z osobą objawową.

Środki ochrony w placówkach medycznych

CDC rekomenduje, aby w placówkach medycznych pacjenci z podejrzeniem lub potwierdzonym zakażeniem Andes virus byli umieszczani w sali izolacyjnej typu airborne infection isolation room, a personel stosował fartuch, rękawice, ochronę oczu oraz respirator N95 lub wyższej klasy przy wejściu do sali pacjenta.

To zalecenie wymaga właściwej interpretacji. Zastosowanie sali izolacyjnej typu airborne w warunkach medycznych jest środkiem ostrożności dla choroby o potencjalnie ciężkim przebiegu i dla sytuacji klinicznych, w których możliwy jest kontakt z wydzielinami lub procedury generujące aerozol. Nie oznacza to, że wirus Andes szerzy się w populacji tak jak klasyczne patogeny łatwo przenoszone drogą powietrzną w codziennych kontaktach społecznych. UKHSA wyraźnie podkreśla, że hantawirus nie szerzy się przez zwykłe kontakty społeczne, a ryzyko dla populacji pozostaje bardzo niskie.

WHO zaleca w placówkach medycznych stosowanie standardowych środków ostrożności wobec wszystkich pacjentów, izolację podejrzanych lub potwierdzonych przypadków w pojedynczym, dobrze wentylowanym pomieszczeniu z zamkniętymi drzwiami oraz środki transmisyjne dodatkowe, w tym odpowiednie środki ochrony indywidualnej dla personelu. WHO zaleca także środki typu airborne podczas procedur generujących aerozol.

Polski kontekst: komunikat GIS i nadzór epidemiologiczny

Główny Inspektorat Sanitarny informował 10 maja, że 2 maja 2026 r. otrzymał za pośrednictwem WHO zgłoszenie podejrzenia ogniska choroby zakaźnej wywołanej przez wirusy z grupy hanta na statku pasażerskim m/v Hondius, płynącym z Argentyny do Republiki Zielonego Przylądka pod banderą Holandii. Według komunikatu GIS nr 2, na dzień 10 maja rejestrowano 8 przypadków, w tym 5 potwierdzonych, 2 prawdopodobne i 1 podejrzenie, oraz 3 zgony. Był to jednak stan wcześniejszy niż późniejsze aktualizacje WHO i ECDC.

W tym samym komunikacie GIS podał, że do 10 maja ustalono potencjalny kontakt z osobą chorą u jednej osoby polskiego pochodzenia, niebędącej pasażerem statku. Osoba ta została objęta nadzorem epidemiologicznym i według komunikatu GIS nie wykazywała objawów chorobowych. GIS podkreślał również, że ryzyko epidemiczne dla populacji ogólnej pozostaje niskie i nie ma zagrożenia pandemią.

W polskiej komunikacji zdrowia publicznego najważniejsze pozostaje więc utrzymanie proporcji: ognisko jest zdarzeniem poważnym, międzynarodowym i wymagającym ścisłego nadzoru, ale nie jest równoznaczne z szerokim zagrożeniem populacyjnym. Ryzyko dotyczy głównie osób realnie narażonych: pasażerów, członków załogi, bliskich kontaktów przypadków oraz personelu medycznego lub opiekuńczego, jeśli doszło do niechronionej ekspozycji.

Co jest teraz najważniejsze

Najważniejszy etap odpowiedzi epidemiologicznej nie polega już wyłącznie na ewakuacji statku, lecz na konsekwentnym, wielotygodniowym monitorowaniu osób narażonych po repatriacji. Aktualizacja z Kanady pokazuje, że przypadki mogą ujawniać się po powrocie do kraju, nawet jeśli osoba była wcześniej objęta izolacją i obserwacją. Nie jest to zaskoczeniem przy zakażeniu o długim okresie inkubacji, ale wymaga dyscypliny organizacyjnej, szybkiej ścieżki diagnostycznej i gotowości klinicznej do leczenia wspomagającego.

Jednocześnie dotychczasowe dane nie wskazują na scenariusz szerokiej transmisji populacyjnej. WHO ocenia ryzyko globalne jako niskie, ECDC ocenia ryzyko dla populacji ogólnej UE/EOG jako bardzo niskie, a PHAC, UKHSA i Australian Centre for Disease Control również komunikują niskie lub bardzo niskie ryzyko dla populacji ogólnej.

Ognisko na MV Hondius pozostaje więc przede wszystkim zdarzeniem wymagającym międzynarodowej koordynacji, ścisłego nadzoru nad kontaktami wysokiego ryzyka oraz czujności klinicznej u osób z właściwym wywiadem epidemiologicznym. Największym błędem komunikacyjnym byłoby zarówno bagatelizowanie zdarzenia, jak i przedstawianie go jako początku pandemii. Obecny obraz jest bardziej precyzyjny: ciężka, rzadka zoonoza z ograniczoną możliwością transmisji z człowieka na człowieka, ujawniona w specyficznych warunkach statku ekspedycyjnego, ale poddana intensywnej kontroli epidemiologicznej.

Redakcja Tygodnika Epidemiologicznego

Redakcja portalu Tygodnik Epidemiologiczny funkcjonuje w ramach Fundacji Oddech Życia oraz platformy MedyczneMedia.pl, której misją jest dostarczanie fachowej wiedzy z dziedziny epidemiologii chorób zakaźnych i niezakaźnych, zdrowia publicznego oraz nadzoru sanitarno-epidemiologicznego. Zespół redakcyjny przygotowuje artykuły oparte na najnowszych danych z instytucji takich jak GIS, MZ, PZH, ECDC czy WHO, a także na materiałach pochodzących z uczelni – w tym uczelni medycznych – oraz ośrodków badawczych z całego świata.

Powiązane artykuły

Back to top button