Jedna dawka wystarczy? Nowe szczepionki mRNA skutecznie chronią przed wirusem Andes
Pełna ochrona przed śmiertelnym hantawirusem po pojedynczym szczepieniu
Naukowcy z The University of Texas Medical Branch (UTMB) poinformowali o opracowaniu nowych szczepionek mRNA przeciwko wirusowi Andes hantavirus, które w badaniach przedklinicznych zapewniły pełną ochronę po podaniu zaledwie jednej dawki. Wyniki opublikowane w czasopiśmie The Lancet wskazują, że preparaty mogą stanowić istotne narzędzie w zwalczaniu przyszłych ognisk choroby wywoływanej przez ten wyjątkowo niebezpieczny patogen, zdolny do przenoszenia się bezpośrednio między ludźmi.
W artykule:
- Dlaczego wirus Andes stanowi szczególne zagrożenie epidemiologiczne
- Jak działają nowe szczepionki mRNA opracowane przez UTMB
- Wyniki badań nad skutecznością pojedynczej dawki
- Potencjalne zastosowanie szczepionek po ekspozycji na wirusa
- Znaczenie niedawnego ogniska zakażeń na statku wycieczkowym
- Perspektywy rozpoczęcia badań klinicznych u ludzi
Wirus Andes – wyjątkowy przedstawiciel hantawirusów
Badacze z The University of Texas Medical Branch (UTMB) opublikowali w czasopiśmie The Lancet wyniki prac nad nową generacją szczepionek mRNA przeciwko wirusowi Andes hantavirus (ANDV). W modelach zwierzęcych preparaty zapewniły całkowitą ochronę przed śmiertelnym zakażeniem już po pojedynczym podaniu.
Za projekt odpowiadał zespół kierowany przez dr. Alexandra Bukreyeva, szefa Laboratory of Viral Pathogenesis and Vaccine Development w UTMB. Wśród głównych autorów znaleźli się również dr Ivan V. Kuzmin, współtwórca szczepionek, oraz dr Michelle Meyer, pierwsza autorka publikacji.
Wirus Andes należy do rodziny hantawirusów, jednak wyróżnia się spośród innych przedstawicieli tej grupy zdolnością do przenoszenia się bezpośrednio z człowieka na człowieka. Do transmisji może dochodzić poprzez kaszel, bliski kontakt oraz kontakt z wydzielinami osoby zakażonej. Większość pozostałych hantawirusów rozprzestrzenia się głównie poprzez kontakt z zakażonymi gryzoniami lub ich odchodami.
Ta cecha sprawia, że ANDV jest szczególnie niebezpieczny z punktu widzenia zdrowia publicznego i może potencjalnie wywoływać lokalne epidemie obejmujące wiele osób.
Ognisko zakażeń na statku MV Hondius zwróciło uwagę świata
Zainteresowanie wirusem Andes wzrosło w maju 2026 roku po ognisku zakażeń na pokładzie holenderskiego statku wycieczkowego MV Hondius, który wypłynął z Argentyny. Podczas rejsu doszło do transmisji wirusa pomiędzy pasażerami i członkami załogi.
Łącznie zakażeniu uległo 13 osób, a trzy osoby zmarły. Po zakończeniu rejsu pasażerowie powrócili do swoich krajów zamieszkania, rozpraszając się po 23 państwach świata.
Dodatkowym problemem jest stosunkowo długi okres inkubacji zakażenia. Osoba zakażona może przez wiele dni lub nawet tygodni nie wykazywać żadnych objawów, co znacząco utrudnia identyfikację wszystkich kontaktów i ograniczanie dalszego szerzenia się choroby.
Od schematu dwudawkowego do pojedynczego podania
Zespół UTMB już wcześniej opracował szczepionki wykorzystujące technologię mRNA, które skutecznie chroniły zwierzęta przed zakażeniem po zastosowaniu schematu dwudawkowego.
Naukowcy uznali jednak, że w przypadku szybko rozwijającego się międzynarodowego ogniska epidemicznego oczekiwanie kilku tygodni na podanie drugiej dawki może ograniczać skuteczność działań przeciwepidemicznych. Dlatego przeprowadzono kolejne badania mające ocenić, czy pojedyncza dawka będzie wystarczająca do uzyskania ochrony.
Uzyskane wyniki okazały się jeszcze lepsze niż oczekiwano.
Pełna ochrona po jednej dawce
W modelu zwierzęcym odzwierciedlającym przebieg choroby u ludzi pojedyncze podanie szczepionki zapewniło 100-procentową ochronę przed śmiertelną dawką wirusa Andes.
Co szczególnie istotne, skuteczność utrzymywała się nawet po znacznym zmniejszeniu dawki preparatu. Oznacza to, że potencjalnie możliwe byłoby wytworzenie większej liczby dawek szczepionki przy zachowaniu wysokiej skuteczności ochronnej.
Jak podkreśliła dr Michelle Meyer:
„Wszystkie zaszczepione zwierzęta pozostały całkowicie zdrowe i nie wykazywały żadnych objawów choroby ani utraty masy ciała. Kiedy miesiąc po zakażeniu analizowaliśmy tkanki zwierząt, wirus był całkowicie niewykrywalny. Szczepionki wywoływały silną odpowiedź immunologiczną i prowadziły do powstania przeciwciał ochronnych już w ciągu 14 dni.”
Szczepionka jako narzędzie ratunkowe po ekspozycji
Zdaniem autorów badań nowa szczepionka mogłaby znaleźć zastosowanie nie tylko profilaktyczne, ale również interwencyjne.
Wirus Andes zwykle potrzebuje stosunkowo dużo czasu, zanim doprowadzi do ciężkiej choroby. Stwarza to potencjalne „okno terapeutyczne”, podczas którego szybkie pobudzenie układu odpornościowego mogłoby zatrzymać rozwój zakażenia.
Dr Alexander Bukreyev wskazuje, że podczas ognisk epidemicznych osoby mające bliski kontakt z zakażonymi mogłyby otrzymywać szczepionkę natychmiast po identyfikacji ekspozycji.
Według badaczy istnieje teoretyczna możliwość, że szybkie uruchomienie odpowiedzi immunologicznej pozwoliłoby zahamować namnażanie wirusa, zapobiec rozwojowi objawów oraz ograniczyć dalszą transmisję zakażenia.
Kolejny krok – badania kliniczne u ludzi
Projekt jest wspierany przez National Institutes of Health (NIH), a zespół UTMB deklaruje chęć jak najszybszego rozpoczęcia badań klinicznych u ludzi.
W badania zaangażowani byli również Emmett Dews z Department of Pathology, Department of Microbiology & Immunology oraz Galveston National Laboratory, a także Matthew Hyde z Galveston National Laboratory.
Jeżeli skuteczność i bezpieczeństwo preparatów zostaną potwierdzone w badaniach klinicznych, szczepionki mogą stać się jednym z pierwszych narzędzi umożliwiających szybkie reagowanie na ogniska zakażeń wirusem Andes, który przez ekspertów jest uznawany za jeden z najbardziej niebezpiecznych hantawirusów występujących na świecie.
Źródło: The Lancet, Single-dose mRNA vaccines against Andes hantavirus
DOI: https://doi.org/10.1016/S0140-6736(26)01124-4




