Mniej bioróżnorodności, większe ryzyko infekcji: zaburzone ekosystemy sprzyjają rozprzestrzenianiu się choroby Chagasa
Ludzka ingerencja w środowisko naturalne Panamy, w tym wylesianie i rozwój rolnictwa, wpływa nie tylko na spadek bioróżnorodności, ale także zwiększa ryzyko zakażenia pasożytem wywołującym tropikalną chorobę Chagasa, atakującą zarówno zwierzęta, jak i ludzi. Takie wnioski płyną z badań zespołu ekologów dzikiej fauny z Uniwersytetu w Ulm, opublikowanych w czasopiśmie „One Health”. Naukowcy analizowali populacje drobnych ssaków w różnych środowiskach – od dziewiczego lasu deszczowego po komercyjne plantacje drzew.
Badanie dostarcza nowych dowodów, że sposób użytkowania ziemi oraz zmiany bioróżnorodności mogą sprzyjać rozprzestrzenianiu się patogenów odzwierzęcych.
Opos jako super-gospodarz pasożyta
W lasach Panamy nocą szczególnie aktywne są oposy, które żerują na owocach, żabach i jajach. Jak wskazują autorzy badania, im silniejsza ingerencja człowieka w środowisko, tym więcej tych zwierząt staje się nosicielami pasożyta Trypanosoma cruzi. Oposy, jako wyjątkowo podatni gospodarze, przyczyniają się do intensyfikacji transmisji choroby Chagasa. To z kolei zwiększa ryzyko przeniesienia patogenu na zwierzęta gospodarskie, domowe oraz ludzi.
Spadek różnorodności genetycznej a ryzyko epidemiczne
Obserwacje obejmowały ponad 800 małych ssaków z 23 lokalizacji wokół Kanału Panamskiego, w tym obszary chronione, fragmenty lasów oraz monokultury teaku. W siedliskach zaburzonych dominowały zwierzęta dobrze przystosowane do zmian, jak oposy, podczas gdy inne gatunki, m.in. szczury kolczaste, wykazywały obniżenie różnorodności genetycznej. Tego typu zmiany w strukturze populacji dodatkowo ułatwiają rozprzestrzenianie się pasożytów.
Znaczenie dla zdrowia publicznego
Choroba Chagasa jest globalnym problemem zdrowotnym – według danych WHO na świecie zakażonych jest 6–7 milionów osób, a 75 milionów żyje w strefach ryzyka, głównie w Ameryce Łacińskiej. Nieleczone zakażenie może prowadzić do ciężkich i potencjalnie śmiertelnych powikłań sercowych i pokarmowych. Choć istnieją leki skuteczne we wczesnym stadium, nadal nie opracowano szczepionki. Co więcej, zmiany klimatyczne sprzyjają rozszerzaniu się zasięgu wektora – krwiopijnej pluskwiaki (tzw. „całujące pluskwy”), co zwiększa zagrożenie także poza regionami endemicznymi.
Badacze podkreślają, że najlepszą ochroną przed rozprzestrzenianiem się tej i podobnych chorób odzwierzęcych jest ochrona nienaruszonych ekosystemów i ich naturalnej różnorodności biologicznej. Wyniki wpisują się w paradygmat One Health, podkreślający wzajemne powiązania zdrowia ludzi, zwierząt i środowiska.
Źródło: One Health, Changes in biodiversity drive trypanosome infections of wildlife in Panama
DOI: https://doi.org/10.1016/j.onehlt.2025.101113




